Dzisiaj mija kolejna rocznica jednej z większych klęsk w historii Polski, Powstania Warszawskiego z 1 sierpnia '44. Jak co roku następuje celebracja naszych narodowych wad, naszej nieudolności, naszego chciejstwa... Jaka ta historia jest dla nas okrutna, sąsiedzi agresywni, a sojusznicy zdradliwi. Kolejne pokolenia szkolimy w "kulcie porażek", by po takim praniu mózgu nie posiadali siły aby żądać zwycięstwa. Wyrastają z tego bełkocący o spiskach, żydach i masonerii prawicowcy, których opinie można by podsumować "gdyby nie wszyscy inni, to bylibyśmy najpierwsi".
Kult tak się umocnił, że zazwyczaj z automatu atakowany jest ktokolwiek kto śmie mu się sprzeciwić. Nie jest ważne co napiszesz lub jakie masz argumenty, jesteś zdrajca! A gdy już ktoś raczy kontrargumentować to zazwyczaj pisze o zdradach, spiskach, wyrzynaniu inteligencji albo o, i tu się szczególnie włos jeży, "pięknej i szlachetnej ofierze na Ołtarzu Ojczyzny". Tak! Piękna ofiara z dwustu tysięcy ludzi!!! Zstąpił duch i odmienił obliczę tamtej ziemi, zapewne na azteckie państewko żebyśmy taki ofiary mogli składać. Stos z ludzi niewyobrażalny dla każdego zdrowego na umyśle człowieka, wielokrotnie większa tragedia niż ostatnie wydarzenia w Norwegii czy już dawne zburzenie wież World Trade Center. I o tym cierpieniu i poświęceniu narodu zazwyczaj kadzą "pluszowe" panienki beczące, że się im paznokieć złamał czy oczko w rajstopach poszło, takie to teraz mamy kapłanki na naszym Ołtarzu Ojczyzny.
Na szczęście ostatnimi laty zaczyna przebijać się do świadomości społeczeństwa całkiem odmienne stanowisko dotyczące Powstania Warszawskiego. Dotyczy ono głównie osób za nie odpowiedzialnych, bo jeżeli jest coś w czym możemy się wszyscy zgodzić to, że żołnierze biorący udział w tej "operacji" wykazali się odwagą i oddaniem. Tak więc chwalmy ich oraz mieszkańców stolicy, i nie miejmy im za złe, że dali się zabić własnym generałom.
Odmienne punkty widzenia
Strona o Powstaniu Warszawskim:
[link]Blog Pani Elizy:
[link]Blog El Zorro:
[link]Polecam także książkę Jana Ciechanowskiego "Powstanie Warszawskie". Nie dowiesz się z niej jak przebiegało powstanie, ale będziesz wiedział chyba wszystko co jest na temat jak do niego doszło.
Moje skromne na temat:
[link][link][link]